TransLogistics 2026 – wnioski z debat
Międzynarodowa konferencja naukowo-branżowa Politechniki Wrocławskiej odbyła się w dniach 22–23 października 2026 roku we Wrocławiu. Podcas wydarzenia, zorganizowanego przez Koło Naukowe Logistics, skupiano się na połączeniu automatyzacji i sztucznej inteligencji z potencjałem młodych inżynierów. Zapraszamy do zapoznanie sie z podsumowaniem debat, które odbyły się podczas wydarzenia.
Technologia zmienia branżę TSL, ale człowiek nadal pozostaje w centrum
Podczas pierwszej debaty TransLogistics 2026 eksperci reprezentujący różne obszary branży TSL rozmawiali o tym, jak technologie wpływają na codzienne funkcjonowanie przedsiębiorstw, jakie bariery towarzyszą ich wdrażaniu i gdzie w coraz bardziej cyfrowym świecie nadal najważniejszy pozostaje człowiek. Uczestnicy panelu, tj: dr inż. Justyna Świeboda-Kutera – wykładowczyni Uniwersytetu Zachodniego, Marek Chudy – menedżer operacyjny, TSL Antkowiak, Rafał Łuczak – Executive Advisor for AI and Digital Transformation, Grupa Transportowa, Bartosz Ziółkowski – inżynier oprogramowania AI, EasyCargo, Artur Dziadosz – Business Development Director, Flash Logistic. Dyskusję poprowadził Aleks Mleczak, prezes KN Translogitcs.
Relacje z klientami nadal mają znaczenie
Jednym z tematów poruszonych podczas debaty była rola bezpośredniej komunikacji w branży TSL. W świecie, w którym coraz więcej procesów można zautomatyzować, uczestnicy zwracali uwagę, że nie każdą relację da się zastąpić systemem informatycznym.
Dr inż. Justyna Świeboda-Kutera, zapytana o to, kiedy relacja z klientem lub przewoźnikiem jest ważniejsza od automatycznej komunikacji, odpowiedziała krótko:
„Zawsze. Absolutnie w każdej sytuacji”.
Wskazała przy tym, że transport i logistyka opierają się na zaufaniu. Jako przykład przywołała platformę umożliwiającą wyszukiwanie i zamawianie powierzchni magazynowej. Mimo rozbudowanych możliwości technologicznych jej działalność zakończyła się, ponieważ użytkownicy woleli finalizować transakcje poza systemem – podczas bezpośrednich rozmów i spotkań.
To ważny sygnał dla firm inwestujących w cyfryzację: technologia może usprawniać kontakt, ale nie zawsze zastąpi relacje, które stanowią podstawę współpracy biznesowej.
AI nie zwalnia z odpowiedzialności
Dużo uwagi poświęcono sztucznej inteligencji i jej praktycznemu wykorzystaniu w przedsiębiorstwach. Rafał Łuczak zwrócił uwagę, że jednym z największych wyzwań nie jest sam zakup nowego rozwiązania, lecz jego integracja z systemami wykorzystywanymi w firmach od wielu lat.
Problemem pozostaje między innymi dług technologiczny, ograniczenia infrastruktury oraz konieczność dostosowania procesów organizacyjnych. Wdrożenie nowego narzędzia wymaga bowiem znacznie więcej niż uruchomienia oprogramowania.
Rafał podkreślił również, że automatyzacja nie powinna być utożsamiana z eliminowaniem pracowników. Jak zaznaczył:
„One dają ludziom po prostu czas na bardziej kreatywne zadania”.
W jego ocenie istotnym elementem wdrożenia jest przygotowanie pracowników do zmian. Nawet najlepsze rozwiązanie może nie przynieść oczekiwanych rezultatów, jeżeli użytkownicy nie rozumieją jego celu i korzyści.
Podobne stanowisko przedstawił Artur Dziadosz, który zwrócił uwagę na częsty błąd przedsiębiorstw polegający na utożsamianiu zakupu technologii z zakończeniem procesu cyfryzacji. Kluczowe jest odpowiednie zaplanowanie wdrożenia, przygotowanie zespołu i wyjaśnienie pracownikom, w jaki sposób nowe narzędzie pomoże im w codziennych obowiązkach.
Ważny pozostaje również czynnik ludzki. Artur Dziadosz podkreślił, że:
“Sztuczna inteligencja nie powinna przejmować pełnej kontroli nad procesami decyzyjnymi, ponieważ odpowiedzialność za decyzje nadal spoczywa na człowieku i organizacji.”
Zwrócił także uwagę na jakość danych – algorytmy nie będą skuteczne, jeśli otrzymają nieuporządkowane lub niepełne informacje.
Integracja systemów i stopniowe wdrażanie zmian
Bartosz Ziółkowski, przedstawił praktyczną perspektywę integracji oprogramowania do planowania załadunku z rozwiązaniami już wykorzystywanymi przez przedsiębiorstwa.
Wskazał na możliwości importowania danych, wykorzystania interfejsów API oraz integracji z systemami ERP, w tym SAP. Zwrócił również uwagę na rozwijane rozwiązania pozwalające łączyć EasyCargo z innymi aplikacjami i przepływami pracy.
Zapytany o sposób wdrażania takich narzędzi, opowiedział się za podejściem etapowym:
„Etapami, iteracyjnie, bo to zawsze łatwiej jest też wyłapać jakieś błędy, monitorować, czy idziemy w dobrym kierunku, czy nie”.
To podejście pozwala ograniczyć ryzyko, sprawdzać efekty kolejnych zmian i odpowiednio reagować na problemy pojawiające się podczas wdrożenia.
Automatyzacja powinna zaczynać się od analizy
Marek Chudy zwrócił uwagę na konieczność wcześniejszego zrozumienia procesów zachodzących w przedsiębiorstwie. Automatyzowanie działań bez odpowiedniej analizy może prowadzić do sytuacji, w której nowe narzędzie staje się dla pracowników kolejnym obowiązkiem, zamiast realnym wsparciem.
Szczególnie istotna jest jakość danych i dostęp do aktualnych informacji o kosztach oraz rentowności realizowanych zleceń. W przedsiębiorstwach transportowych, w których na rozliczenie usług i płatności często trzeba czekać wiele tygodni, szybka analiza kosztów może mieć bezpośredni wpływ na podejmowane decyzje.
Marek Chudy podkreślił również, że:
“Przedsiębiorstwa powinny dążyć do uzyskiwania informacji o rentowności zleceń możliwie szybko, a nie dopiero po zakończeniu miesiąca i otrzymaniu zestawień księgowych.”
Technologia potrzebuje strategii i ludzi
Panel pokazał, że cyfrowa transformacja branży TSL nie sprowadza się do wdrażania kolejnych systemów i narzędzi AI. Jej podstawą powinno być rozpoznanie rzeczywistych potrzeb przedsiębiorstwa, uporządkowanie danych, analiza procesów i odpowiednie przygotowanie pracowników.
Wśród szybkich pytań, które otworzyły dyskusję, Rafał Łuczak bez wahania określił AI jako „szansę”, a priorytetem wskazał optymalizację kosztów. Artur Dziadosz postawił na telefon jako szybszą i bardziej bezpośrednią formę komunikacji, natomiast Bartosz Ziółkowski wybrał lepsze wykorzystanie przestrzeni zamiast zwiększania liczby ciężarówek.
Te krótkie odpowiedzi dobrze oddawały szerszy przekaz całej debaty: nowoczesna logistyka potrzebuje technologii, ale jej skuteczność zależy od tego, czy zostanie właściwie wykorzystana.
TransLogistics 2026 po raz kolejny stworzył przestrzeń do spotkania przedstawicieli nauki i biznesu oraz rozmowy o kierunkach rozwoju sektora transportu, spedycji i logistyki. Wnioski z panelu są jasne – przewagę konkurencyjną będą budować nie tylko firmy posiadające nowoczesne narzędzia, ale przede wszystkim te, które potrafią połączyć technologię z wiedzą, doświadczeniem i odpowiedzialnością ludzi.

Od studenta do eksperta. Jak przygotować młodych ludzi do pracy w branży TSL?
Jakich kompetencji potrzebuje dziś absolwent kierunku transport lub logistyka? Czy wiedza akademicka wystarcza, aby odnaleźć się w dynamicznym środowisku przedsiębiorstwa? I czy pracodawcy chętniej zatrudniają osoby z doświadczeniem, czy młodych ludzi, którzy dopiero rozpoczynają swoją zawodową drogę? Na te pytania odpowiadali uczestnicy panelu „Od studenta do eksperta”.
Uczestnicy panelu, tj.: dr inż. Łukasz Wolniewicz – wykładowca Politechniki Wrocławskiej, Karol Karaś Procurement Career Manager, Raben, Adrian Targowski – dyrektor operacyjny, Transport Ciężarowy Waldemar Głuszko, Krzysztof Chaładyn – członek zarządu LODZistics, oraz Dawid Wardin – dyrektor sprzedaży i rozwoju, Interlogis Poland. Dyskusję prowadziła dr inż. Justyna Świeboda-Kutera, wykładowczyni Uniwersytetu Zachodniego.
Dyskusja zgromadziła przedstawicieli uczelni, dużych przedsiębiorstw logistycznych i firm transportowych. Wspólnym mianownikiem ich wypowiedzi było przekonanie, że przygotowanie do pracy w branży TSL wymaga połączenia wiedzy teoretycznej, praktyki, umiejętności cyfrowych i kompetencji interpersonalnych.
Uczelnia powinna uczyć rozumienia, nie tylko obsługi narzędzi
Dr inż. Łukasz Wolniewicz zwrócił uwagę, że programy kształcenia nie zawsze mogą nadążać za tempem zmian zachodzących w przemyśle. Uczelnie starają się jednak rozwijać zaplecze dydaktyczne i wykorzystywać rozwiązania, które pozwalają studentom poznawać praktyczne aspekty funkcjonowania transportu.
Jako przykład wskazał dwa symulatory wykorzystywane w obszarze transportu kolejowego – symulator lokomotywy Vectron oraz symulator tramwaju.
Jednocześnie podkreślił, że zadaniem uczelni nie powinno być wyłącznie przygotowanie studentów do obsługi konkretnych programów, ponieważ tych nauczą się już w miejscu pracy. Ważniejsze jest zrozumienie mechanizmów funkcjonowania branży.Jak zaznaczył:
„Naszym zadaniem jest właśnie nauczenie ich zrozumienia tych wszystkich mechanizmów, które światem branży TSL sterują”.
To podejście pokazuje, że kompetencje zdobyte na studiach powinny być na tyle uniwersalne, aby absolwenci potrafili odnaleźć się również w nowych technologiach i zmieniających się warunkach rynkowych.
Doświadczenie zawodowe może zacząć się wcześniej, niż się wydaje
Karol Karaś, reprezentujący Raben Group, zwrócił uwagę na znaczenie nawet podstawowego doświadczenia zawodowego. W jego ocenie studenci, którzy mieli okazję pracować na magazynie, prowadzić pojazd lub poznać od środka codzienność operacyjną przedsiębiorstwa, często lepiej rozumieją późniejsze obowiązki w logistyce.Podkreślił, że:
“Sama znajomość Excela i narzędzi cyfrowych jest ważna, ale powinna iść w parze z praktycznym doświadczeniem oraz wiedzą wyniesioną z uczelni.”
Z perspektywy pracodawcy liczy się bowiem nie tylko to, co kandydat potrafi opisać w CV, ale również to, czy rozumie realia pracy i potrafi przełożyć zdobytą wiedzę na konkretne działania.
Postawa i gotowość do nauki ważniejsze niż liczba lat w CV?
Jednym z ciekawszych wątków była rozmowa o zatrudnianiu osób bez doświadczenia. Dawid Wardin zwrócił uwagę, że firmy mają różne modele rekrutacji i nie istnieje jeden uniwersalny profil idealnego kandydata.
Wskazał jednak, że młodzi ludzie mogą wnosić do organizacji energię, motywację i gotowość do uczenia się sposobu działania konkretnego przedsiębiorstwa.
Porównał to do instalowania oprogramowania na przygotowanym sprzęcie:
„Wy przychodzicie z jakimś bagażem postaw, motywacji, chęci rozwoju, chęci zarabiania kasy. My, jako pracodawcy czy menedżerowie, wgrywamy wam określony software”.
W jego ocenie doświadczenie zdobyte poza branżą TSL również może mieć dużą wartość. Praca w gastronomii, handlu czy ochronie rozwija umiejętności komunikacyjne, współpracę w zespole i kontakt z klientem. To kompetencje, które później mogą okazać się bardzo przydatne w spedycji i logistyce.
Najważniejsze pozostają odpowiednie nastawienie, inicjatywa i chęć rozwoju. Sam staż pracy nie gwarantuje bowiem, że kandydat będzie dobrze odnajdywał się w nowym środowisku.
Dane, systemy i AI – niezbędne, ale wymagające kontroli
Krzysztof Chaładyn podkreślił, że współczesne przedsiębiorstwa transportowe nie mogą skutecznie konkurować bez narzędzi cyfrowych, danych i rozwiązań wspierających planowanie.
Zwrócił uwagę, że przewaga konkurencyjna coraz częściej nie wynika wyłącznie z posiadania większej liczby pojazdów, ale z efektywniejszego wykorzystania zasobów, którymi firma już dysponuje.
Jednocześnie skierował do studentów ważną wskazówkę dotyczącą sztucznej inteligencji:
„Używajcie nowoczesnych narzędzi, używajcie AI, ale tylko jako narzędzi”.
Podkreślił, że technologia powinna wspierać człowieka, a nie odbierać mu zdolność samodzielnego podejmowania decyzji. Umiejętność weryfikowania wyników generowanych przez systemy staje się więc jedną z istotnych kompetencji przyszłych specjalistów.
Nie tylko studia. Znaczenie kół naukowych, konferencji i kontaktów
W trakcie panelu pojawił się również temat aktywności studenckiej. Uczestnicy zwracali uwagę, że zdobywanie doświadczenia nie powinno ograniczać się do obowiązkowych zajęć i praktyk.
Szczególnie mocno wybrzmiał wątek budowania relacji i uczestnictwa w wydarzeniach branżowych. Adrian Targowski opowiedział o osobach, które poznawał podczas konferencji logistycznych, warsztatów i spotkań networkingowych, a które z czasem rozwijały kariery na wysokich stanowiskach w międzynarodowych przedsiębiorstwach.
Zachęcał studentów do korzystania z podobnych możliwości, podkreślając, że:
“Kontakty nawiązane podczas studiów mogą zaprocentować wiele lat później.”
Dr inż. Justyna Świeboda-Kutera, podsumowując dyskusję, zwróciła uwagę na relacje oraz aktywność wykraczającą poza standardowy tok studiowania. Zachęcała studentów, aby angażowali się w dodatkowe inicjatywy, korzystali z warsztatów, wydarzeń i spotkań z przedstawicielami firm.
Kompetencje przyszłości buduje się już podczas studiów
Panel „Od studenta do eksperta” pokazał, że wejście na rynek pracy w branży TSL wymaga znacznie więcej niż ukończenia odpowiedniego kierunku studiów. Wiedza teoretyczna, znajomość narzędzi cyfrowych i umiejętności analityczne są ważne, ale równie istotne pozostają doświadczenie, komunikacja, samodzielność i gotowość do ciągłego uczenia się.
Dla studentów przekaz był konkretny: warto zdobywać doświadczenie już na początku studiów, angażować się w działalność kół naukowych, uczestniczyć w konferencjach i poznawać przedsiębiorstwa od praktycznej strony. TransLogistics 2026 stało się w tym kontekście nie tylko miejscem wymiany wiedzy, ale również przestrzenią spotkania młodych ludzi z przedstawicielami rynku pracy. To właśnie takie doświadczenia mogą ułatwić przejście od studenta do świadomego, dobrze przygotowanego specjalisty branży TSL.