Polska motoryzacja w świecie, w którym Chiny nie są już montownią

Polska motoryzacja w świecie, w którym Chiny nie są już montownią

Polska Grupa Motoryzacyjna świętowała 10-lecie działalności podczas jubileuszowej edycji Klubu PGM w Arłamowie. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele firm członkowskich PGM, przedsiębiorcy, eksperci, reprezentanci instytucji publicznych oraz partnerzy organizacji. Tegoroczny Klub PGM był nie tylko okazją do podsumowania dekady działalności organizacji, ale przede wszystkim przestrzenią rozmowy o przyszłości polskiego i europejskiego przemysłu motoryzacyjnego.

Jak podkreślono podczas otwarcia, Klub PGM nie jest klasyczną konferencją. – To nie jest ani konferencja, ani coś bardzo formalnego. To jest miejsce, w którym możemy się spotkać, porozmawiać i to jest największą wartością – powiedział Bartosz Mielecki, Dyrektor Zarządzający PGM.

Właśnie taki charakter miało tegoroczne spotkanie: rozmowy prowadzone przez przedsiębiorców z ekspertami dotyczyły tematów fundamentalnych dla branży – rosnącej roli Chin, konkurencyjności Europy, przyszłości rynku aftermarket, kosztów energii, makroekonomii, technologii, kompetencji oraz roli historii w budowaniu strategii.

Polska motoryzacja wobec globalnej zmiany

Jednym z głównych tematów Klubu PGM była zmiana układu sił w globalnym przemyśle. W rozmowie Adama Sikorskiego z dr. Jakubem Jakóbowskim z Ośrodka Studiów Wschodnich wybrzmiało, że geopolityka przestała być zjawiskiem odległym od codziennego funkcjonowania firm.

– Polityka międzynarodowa wkracza z butami w życie każdego z nas – i jako obywateli, i konsumentów, ale również polskiego biznesu – mówił Jakub Jakóbowski.

Szczególnie dużo miejsca poświęcono Chinom i temu, jak głęboko zmieniła się ich rola w światowej gospodarce. – Chiny nie są już montownią świata i źródłem taniej siły roboczej, ale miejscem, gdzie zachodzą innowacje i gdzie wytwarza się technologię – podkreślał Jakóbowski.

Ekspert OSW zwracał uwagę, że Europa znalazła się w momencie wymagającym nie tylko obrony własnego rynku, ale przede wszystkim odbudowy konkurencyjności przemysłowej. – Cła mogą tylko kupić czas. Pytanie jest, co my w tym czasie zrobimy, żeby odzyskać konkurencyjność.

W dyskusji pojawił się również wątek roli poddostawców i ryzyka, że odpowiedzią europejskich producentów na presję ze strony Chin będzie coraz głębsza współpraca z chińskimi firmami, ale bez wystarczającego uwzględnienia europejskich łańcuchów dostaw. – Łańcuchy dostaw zachodnich OEM-ów, które nie radzą sobie z konkurencją, coraz bardziej się sinizują – wskazywał Jakóbowski.

10 lat PGM: od idei do organizacji branżowej

Jubileusz był również okazją do rozmowy o genezie Polskiej Grupy Motoryzacyjnej. Adam Sikorski, inicjator i pierwszy prezes PGM, wspominał, że impuls do stworzenia organizacji wynikał z obserwacji globalnych zmian, zwłaszcza w Chinach, oraz potrzeby silniejszej współpracy polskich przedsiębiorców.

– To, co dzisiaj dzieje się na rynku samochodowym, nie jest efektem dzisiejszej pracy, tylko efektem pracy zapoczątkowanej 10 lat temu. Chiny miały strategię – mówił Adam Sikorski.

Podkreślał również, że przedsiębiorcy nie powinni traktować siebie wyłącznie jako biernych odbiorców polityki gospodarczej. – Zależy od nas, przedsiębiorców, więcej niż nam się wydaje. Mamy naprawdę wpływ na wiele rzeczy.

W rozmowie z Krzysztofem Frelkiem, obecnym prezesem PGM, wracano do początków organizacji, do pierwszych projektów współpracy oraz do tego, jak zmieniła się rola PGM w ostatniej dekadzie. Z organizacji tworzonej wokół wspierania sprzedaży i wymiany kontaktów PGM rozwinęła się w platformę współpracy, wymiany wiedzy, reprezentacji interesów branży i budowania wspólnego głosu polskich producentów.

Krzysztof Frelek podkreślał, że trudne czasy są dla przedsiębiorców nie tylko zagrożeniem, ale również momentem, w którym można dokonać realnej zmiany. – Jak jest wszystkim dobrze, to nikt nie chce zmieniać. Jak jest ciężko, to mamy szansę zrobić coś więcej, coś innego i zawojować więcej.

Europa szuka nowego modelu

Ważną częścią wydarzenia była rozmowa Anety Gorszwy (członek zarządu PGM i prezes Magnetix Lamination) z prof. Jackiem Tomkiewiczem, członkiem Rady Fiskalnej, ekonomistą i wykładowcą Akademii Leona Koźmińskiego. Dyskusja dotyczyła konkurencyjności Europy, kondycji polskiej gospodarki, globalizacji, finansów publicznych i wpływu niestabilności na decyzje przedsiębiorców.

Prof. Tomkiewicz zwracał uwagę, że choć Europa traci dynamikę, nie należy jej przedstawiać wyłącznie w kategoriach schyłku. – Z tą Europą nie jest tak źle, jak się mówi. Natomiast fakt – model rozwoju oparty na tanich surowcach z Rosji i szybko rosnących rynkach azjatyckich wyczerpał się.

W jego ocenie globalizacja wbrew wielu narracjom nie zanika, lecz zmienia swoją formę. –  Globalizacja ma się dużo lepiej, niż nam się wydaje.

Mówiąc o Polsce, prof. Tomkiewicz podkreślał skalę sukcesu transformacyjnego i obecną pozycję polskiej gospodarki w Europie. – Naprawdę w 1990 roku nic nie wskazywało na to, że polska gospodarka tak dobrze sobie poradzi.

Jednocześnie wskazywał, że w świecie częstych kryzysów i niestabilności firmy muszą budować odporność, ale też nie mogą tracić zdolności do rozwoju. – Trzeba być po pierwsze elastycznym, po drugie patrzeć na to, co dzieje się na świecie, i po trzecie zdawać sobie sprawę, że jesteśmy dużo bardziej otwartą gospodarką, niż nam się wydaje.

Aftermarket jako przestrzeń szans

Drugiego dnia Klubu PGM jednym z najważniejszych punktów była rozmowa Piotra Boruckiego (członek zarządu PGM i prezes TIP TOPOL) z Maciejem Oleksowiczem, prezesem Inter Cars. Dyskusja pokazała, że mimo głębokich zmian w motoryzacji rynek aftermarket pozostaje obszarem dużych możliwości dla producentów części i komponentów, ale też przestrzenią, w której coraz większego znaczenia nabierają skala, jakość współpracy i zdolność szybkiego reagowania na potrzeby rynku.

Maciej Oleksowicz przypomniał również drogę rozwoju Inter Cars – od polskiej firmy rodzinnej do jednego z najważniejszych graczy dystrybucyjnych w Europie. – Kiedyś to była firma polska z oddziałami za granicą. Dzisiaj jesteśmy na etapie transformacji do firmy zarządzanej międzynarodowo – mówił Maciej Oleksowicz.

W rozmowie mocno wybrzmiał także partnerski wymiar relacji między producentami części a dystrybutorami. Oleksowicz zwracał uwagę, że każda strona tego ekosystemu ma własne kompetencje, które mogą się uzupełniać. – Wy się znacie na produkcji, a my się znamy na dystrybucji, logistyce i dotarciu do klienta – podkreślił, po czym dodał: „Ja wierzę w kooperację z producentami.

Ta perspektywa szczególnie dobrze koresponduje z ideą Klubu PGM jako miejsca budowania relacji i szukania wspólnych pól działania między polskimi producentami, dystrybutorami oraz organizacjami branżowymi. W warunkach rosnącej presji konkurencyjnej, zmian technologicznych i ekspansji producentów azjatyckich coraz większego znaczenia nabiera nie tylko indywidualna sprawność firm, ale także umiejętność współdziałania w ramach całego ekosystemu.

Jak wskazywał Oleksowicz, skala jest jednym z kluczowych warunków skutecznego działania na współczesnym rynku. – Łatwiej jest zbudować skalę na bazie organizacji niż indywidualnie.

W rozmowie podkreślono również, że dla warsztatów coraz większe znaczenie ma nie tylko cena, ale przede wszystkim dostępność części, kompletacja zamówienia i szybkość dostawy. –  Dla warsztatu cena nie jest krytycznym czynnikiem wyboru. Liczy się pełen serwis, kompletacja i dostawa na czas.

Szczególnie interesujący był wątek chińskich samochodów wchodzących na europejski rynek. Oleksowicz wskazywał, że dla dostawców i dystrybutorów może to być nie tylko zagrożenie, ale również szansa. –  Chińskie pojazdy to dzisiaj olbrzymia szansa. Część producentów bardzo agresywnie wchodzi na rynki ze sprzedażą, ale nie nadąża z serwisem i dystrybucją części.

W praktyce oznacza to konieczność szybkiego budowania wiedzy o nowych modelach, częściach i systemach serwisowych.

– Czasem bierzemy auto testowe z rynku i zamiast nim jeździć, wstawiamy je na podnośnik i oglądamy, z czego jest zrobione.

Chińskie marki: zagrożenie, szansa i potrzeba ostrożności

Osobną perspektywę na wejście marek chińskich do Europy przedstawił Rafał Kosiński, ekspert rynku serwisowego i rozwoju kompetencji technicznych w branży automotive. W rozmowie z Krzysztofem Frelkiem (prezes zarządu PGM i prezes FA KROSNO) pokazywał, że chińscy producenci myślą o Europie nie tylko jako o rynku sprzedaży, ale również jako przestrzeni organizacji serwisu, homologacji, logistyki i kompetencji.

Kosiński podkreślał, że jednym z kluczowych wyzwań dla polskich firm jest umiejętność prowadzenia współpracy z chińskimi partnerami w sposób świadomy, zabezpieczający własne interesy. – Chińczycy bardzo chętnie przyjmują, ale bardzo niechętnie się dzielą.

  Dlatego, jak wskazywał, polskie firmy muszą jasno określać warunki współpracy i chronić własne kompetencje. – Trzeba chronić swój know-how, dając coś, ale nie to, co jest waszą faktyczną wartością.

Jednocześnie ekspert zwracał uwagę, że Polska nie powinna wchodzić w tę zmianę z poczuciem niższości. –  My Polacy potrafimy pracować na bardzo wysokim poziomie. Nie mamy się czego wstydzić. Mamy odpowiedni poziom kompetencji ludzi, tylko musimy ich po prostu tego uczyć.

Historia jako narzędzie strategii

Ostatnia rozmowa Klubu PGM, prowadzona przez Barbarę Sztyler (członek zarządu PGM i dyrektor generalna SIEROSŁAWSKI GROUP) z Maciejem Piwowarczukiem, doradcą zarządów i historykiem gospodarczym, pokazała, że przeszłość może być nie tylko inspiracją, ale również praktycznym narzędziem myślenia strategicznego. – Historia jest przede wszystkim zasobem, którym trzeba nauczyć się zarządzać jak każdym innym aktywem. – mówił Maciej Piwowarczuk.

W rozmowie przywoływano doświadczenia II Rzeczypospolitej, Centralnego Okręgu Przemysłowego, rolę inżynierów, znaczenie kompetencji technicznych i potrzebę długofalowego myślenia o edukacji, przemyśle oraz technologii. – Zawsze w historii jest coś, od czego zależy tempo i efektywność produkcji. Sto lat temu  były to obrabiarki. Dzisiaj to roboty.

Piwowarczuk podkreślał również, że współczesna Polska nie może przespać kolejnego przełomu technologicznego. – Nie możemy przespać automatyzacji, robotyzacji i AI.”

Barbara Sztyler zwracała natomiast uwagę na ryzyko utraty kompetencji przemysłowych. – Tracimy kluczowe kompetencje. Widzę to po rynku pracy, po CV, po zapotrzebowaniu na ślusarzy, szlifierzy i specjalistów CNC.

Klub PGM jako platforma rozmowy liderów

Jubileuszowa edycja Klubu PGM potwierdziła, że organizacja jest nie tylko reprezentacją środowiska polskich producentów części motoryzacyjnych, ale także miejscem pogłębionej rozmowy o przyszłości przemysłu. W Arłamowie rozmawiano nie tylko o bieżących problemach, lecz także o tym, jak polskie firmy mogą budować odporność, kompetencje, marki i pozycję w europejskich łańcuchach wartości.

Wydarzenie pokazało również, że PGM chce pełnić rolę aktywnego uczestnika debaty o polityce przemysłowej, konkurencyjności Europy i przyszłości motoryzacji. –  Jeżeli my nie będziemy wskazywać zagrożeń i zasilać polityków konkretną wiedzą, to samo się nie zrobi – podkreślał Adam Sikorski.

10 lat po powstaniu, Polska Grupa Motoryzacyjna pozostaje przestrzenią współpracy, inspiracji i wymiany wiedzy. Tegoroczny Klub PGM pokazał, że w czasach globalnych napięć, technologicznego przyspieszenia i rosnącej presji konkurencyjnej rozmowa przedsiębiorców z ekspertami jest nie tylko potrzebna, ale staje się jednym z warunków budowania silniejszego przemysłu.

O Polskiej Grupie Motoryzacyjnej

Polska Grupa Motoryzacyjna to ogólnopolskie stowarzyszenie i klaster skupiające polskich producentów części, komponentów i akcesoriów motoryzacyjnych oraz jednostki naukowe i badawcze. PGM wspiera współpracę przedsiębiorców, rozwój kompetencji, internacjonalizację firm, udział w projektach badawczo-rozwojowych oraz reprezentowanie interesów polskiego sektora motoryzacyjnego w kraju i za granicą.

Poleć ten artykuł:

Polecamy