Sztuczna inteligencja – pozytywny bohater?

Sztuczna inteligencja – pozytywny bohater?

Trudna sytuacja gospodarcza w Europie, która skutkuje spowolnieniem w produkcji przemysłowej i handlu towarami, dotkliwie odbija się na kondycji finansowej polskich przewoźników. Rosnąca konkurencja wymusza zaś na nich, aby sięgali po coraz nowsze rozwiązania, w tym narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję. Czy dzięki AI polską branżę transportową czeka rewolucja?

Sztuczna inteligencja szansą na rozwój branży transportowej

Branża transportowa mierzy się ze skutkami kryzysu gospodarczego spowodowanego w dużej mierze wojną w Ukrainie. Miniony rok był szczególnie trudny dla firm przewozowych, a obecny rok zaczął się trwającym od jesieni kryzysem transportowym na granicy z naszym wschodnim sąsiadem. Polscy przewoźnicy blokowali przejścia graniczne w proteście przeciwko przewozom bilateralnym bez zezwoleń, realizowanym przez ukraińskich przewoźników. Tak ostra reakcja ze strony polskich firm przewozowych wynikała z tego, że nie chcieli powtórzyć sytuacji z zeszłego roku, kiedy to popyt na ich usługi spadł nawet o 20 proc. względem 2022 roku. Warto nadmienić, że wartość sektora transportu drogowego w całej Europie nie wzrasta tak szybko, jak przed wspomnianym kryzysem geopolitycznym. W 2023 roku realny wzrost wartości tego sektora wyniósł 1,4 proc. – dla porównania w 2022 roku wskaźnik ten wyniósł 3,5 proc. (dane Transport Intelligence).
Polscy przewoźnicy z jednej strony domagają się zmian na poziomie regulacyjnym, z drugiej zaś gorączkowo szukają rozwiązań, które podniosą ich konkurencyjność na wymagającym rynku przewozowym. I tutaj z pomocą przychodzą rozwiązania technologiczne zbudowane w oparciu o sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, które coraz śmielej wdrażane są przez firmy przewozowe. Tym bardziej, że transport jest jedną z tych branż, gdzie AI w stopniu znaczącym przekłada się na usprawnienie wielu procesów niezbędnych do prowadzenia działalności.

Temat ten został poruszony w najnowszym odcinku podcastu Biznes Jutra (realizowany przez Bibby Financial Services) „Sztuczna inteligencja na drogach: Rewolucja czy tylko krok naprzód dla polskiego transportu?”. Ellina Lolis, dyrektor zarządzająca MCG Logistics, zwróciła w nim uwagę na to, jak wiele czynności musi wykonać osoba operacyjna, która pracuje w transporcie. Taka osoba musi nie tyko zaplanować trasę, ale też ją skontrolować, czyli ustalić, czy pojazd jedzie zgodnie z zaplanowaną trasą. Ponadto, musi też obsłużyć klienta bądź sprzedać ładunek na giełdzie transportowej.

– Dochodzi do tego wiele czynności stricte operacyjnych, czyli wypisywania zleceń czy wystawiania faktur. I każdy z tych procesów można zoptymalizować – zaznacza Lolis.


Korzyści wynikające z zastosowania AI są bezsprzeczne: oszczędza się czas i koszty (m.in. można zoptymalizować spalanie paliwa, co z kolei wpływa pozytywnie na środowisko, gdyż zmniejsza emisję dwutlenku węgla do atmosfery). Zastosowanie sztucznej inteligencji w transporcie zwiększa też bezpieczeństwo kierowców. Przewoźnicy korzystają z narzędzi, dzięki którym można kontrolować, w jakiej kondycji znajduje się kierowca, a mianowicie: czy źle się czuje lub przysypia (kamery wyłapują ruch, co pozwala sztucznej inteligencji ocenić, czy kierowca zamyka oczy częściej niż osoba wypoczęta). Jeśli zaś okaże się, że kierowca rzeczywiście przysypia, wówczas automatycznie nadawane są sygnały dźwiękowe.

Rewolucja w polskim transporcie dopiero przed nami

Pojawienie się zaawansowanej technologii przeznaczonej dla branży transportowej to jedno – trzeba jeszcze mieć środki finansowe, aby ją wdrożyć. Z tym natomiast jest już trudniej. Jak wskazuje Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka, polska branża transportowa nie ma jeszcze infrastruktury do tego, aby w pełni korzystać z narzędzi opierających się na rozwiązaniach sztucznej inteligencji. Należy tutaj wymienić samochody autonomiczne, czyli takie, które są w stanie poruszać się bez udziału człowieka. – Pojazdy autonomiczne to jest coś, czym powinniśmy się interesować, ale widzę zbyt wiele barier tutaj w Europie – mówi Wroński.

W jego ocenie przeszkodą są przede wszystkim niekompatybilne systemy prawne. Zwraca uwagę, że Polska ma niedostosowaną infrastrukturę do tego, aby sprawnie wdrażać najnowsze rozwiązania technologiczne, które realnie przyczyniłyby się do rozwoju transportu. Jako przykład wymienia ograniczony dostęp do sieci komórkowych 5G (pokrycie sygnałem całego kraju to perspektywa co najmniej kilku lat). Jak wynika z danych Opensignal, wśród państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej Polska wypada bardzo słabo pod względem prędkości transmisji danych w sieciach 5G. Na osiem zbadanych państw zajmujemy bowiem ostatnie miejsce, co oznacza, że jesteśmy daleko w tyle za liderami zestawienia, czyli Bułgarią, Chorwacją czy Słowenią.

– Amerykanie mają łączność satelitarną, mają radio satelitarne. My, jeżeli stoimy w zatorze, nawet nie możemy połączyć się z żadną ze stron przez telefon komórkowy, ponieważ sieć nie wytrzymuje. A przetwarzanie w chmurze jako wspomaganie jednostek autonomicznych, jeszcze przez długie lata będzie potrzebne – komentuje Wroński.

Polska branża transportowa ma wiele do nadrobienia, jeśli chce pozostać konkurencyjna, zaś rozwój sztucznej inteligencji i dostosowania systemów prawnych do tego, aby móc w pełni korzystać z dobrodziejstw nowych technologii, sprzyja rozwojowi całego sektora. Na ten moment zaawansowanych narzędzi AI korzystają tylko największe firmy transportowe.

– Rynek jest w fazie epoki preindustrialnej. Dzieje się tak, ponieważ narzędzia AI wykorzystywane są w dużych firmach, należących do grona liderów. Pozostałe firmy są to mikroprzedsiębiorstwa, które mają jedną ciężarówkę i dwa ciągniki siodłowe, czy co najwyżej sześć ciągników siodłowych. Nadal jest to rzemieślnicza robota, industrializacja dopiero nas czeka – mówi Maciej Wroński.

A jest na co czekać. Rozwiązania sztucznej inteligencji już teraz potrafią budować modele predykcyjne w oparciu o dane historyczne. – Należy tylko wpisać miejsce załadunku i rozładunku, wartość towaru, która wskaże na to, czy ze względów bezpieczeństwa potrzebny jest parking strzeżony czy nie. I wtedy to narzędzie samo wytycza trasy wskazując, którą trasą należy jechać, aby spalanie było minimalne. Tylko w przypadku jednego z wykorzystywanych narzędzi czas dostawy skraca się do 10 proc., a emisja CO2 spada do 7 proc. – mówi Ellina Lolis, podkreślając, że jest to bardzo korzystne dla firm.

Poleć ten artykuł:

Polecamy