Nowe przepisy celne: czy logistyka przeniesie się do UE?
Z początkiem lipca weszły w życie przepisy dotyczące przesyłek spoza UE, które zmieniają zasady naliczania opłat dla zakupów transgranicznych. Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie ID Logistics, nowe regulacje mogą wpłynąć nie tylko na zachowania konsumentów, ale również na strategie logistyczne międzynarodowych sprzedawców. Coraz więcej kupujących deklaruje preferencję dla dostaw realizowanych z magazynów zlokalizowanych w Polsce i innych krajach UE.
Pierwsze dni obowiązywania nowych regulacji pokazują, że ich skutki mogą wykraczać poza sam wzrost kosztów zakupów spoza UE. W opinii konsumentów zmiany mają potencjał do przeobrażenia sposobu organizacji dostaw i lokalizacji zaplecza logistycznego obsługującego europejski rynek e-commerce.
Nowe przepisy mogą przyspieszyć przenoszenie logistyki do Europy
Badanie wskazuje, że wzrost kosztów przesyłek spoza UE może wpłynąć nie tylko na decyzje zakupowe konsumentów, ale również na strategie operacyjne firm działających w e-commerce. Najczęściej deklarowaną reakcją respondentów jest częstszy wybór przesyłek realizowanych z magazynów zlokalizowanych w Polsce lub innych krajach UE (25 proc.), aby uniknąć dodatkowych opłat celnych. Niewielu mniej z nich (23 proc.) zapowiada ograniczenie zakupów produktów wysyłanych spoza Unii Europejskiej.
Łącznie 37 proc. badanych deklaruje przesunięcie swoich preferencji w stronę zakupów realizowanych z magazynów znajdujących się w Polsce lub na terenie UE, a 12 proc. wskazuje, że wybierałoby wyłącznie takie formy dostawy. Taki sam odsetek deklaruje również chęć ograniczania kosztów poprzez łączenie większej liczby tych samych produktów w jednej przesyłce. Dla międzynarodowych sprzedawców może to być kolejny sygnał przemawiający za rozwojem infrastruktury logistycznej na terenie Europy. W sytuacji, gdy konsumenci coraz większą wagę przywiązują do ceny i warunków dostawy, lokalizacja magazynów bliżej końcowego odbiorcy może stać się jednym z kluczowych elementów przewagi Pierwsze dni po wejściu nowych regulacji pokazują, że największym wyzwaniem nie są dziś same opłaty, ale sposób ich komunikowania. Wielu konsumentów dopiero na etapie finalizacji zamówienia zauważa dodatkowe koszty i nie zawsze rozumie, z czego one wynikają. W takiej sytuacji rośnie znaczenie przejrzystej informacji oraz odpowiednio zaplanowanej logistyki.
– Coraz więcej klientów zaczyna świadomie wybierać oferty realizowane z magazynów w Polsce lub innych krajach UE, ponieważ pozwala to uniknąć nieprzewidzianych dopłat i zapewnia większą przewidywalność całego procesu zakupowego. Dla branży to wyraźny sygnał, że lokalizacja zaplecza logistycznego i transparentność komunikacji stają się równie ważnym elementem przewagi konkurencyjnej jak cena czy czas dostawy – mówi Marek Kaniera, Dyrektor operacyjny e-commerce z ID Logistics.
Przejrzystość najważniejsza dla konsumenta
Nie oznacza to jednak, że o wyborze sklepu decyduje dziś wyłącznie lokalizacja magazynu. Badanie pokazuje, że równie ważna pozostaje przewidywalność kosztów i transparentność procesu zakupowego. Dla kupujących większe znaczenie ma sama dostępność informacji niż kraj, z którego nadawana jest przesyłka. Dane o kraju wysyłki są wprawdzie istotne dla niemal połowy badanych (48 proc.), jednak deklarowane zwracanie uwagi na ten element osiąga poziom 41 proc.
Jeszcze słabszy wpływ na decyzje zakupowe ma sama informacja, że przesyłka jest nadawana z kraju Unii Europejskiej. W tym przypadku wskaźnik pozytywnych odpowiedzi wynosi 29 proc., przy niemal równie wysokim poziomie ocen negatywnych (31 proc.) oraz aż 40 proc. odpowiedzi neutralnych. Wyniki sugerują, że konsumenci nie traktują lokalizacji magazynu jako czynnika decydującego o zakupie. Znacznie bardziej zależy im na przewidywalności całego procesu oraz jasnym przedstawieniu kosztów i warunków dostawy.
Polacy kupujący poza UE kierują się przede wszystkim ceną – wskazuje ją aż 90 proc. respondentów, a sześciu na dziesięciu deklaruje gotowość wyboru tańszej oferty nawet kosztem dłuższego czasu dostawy. Oznacza to, że dla konsumentów kluczowa pozostaje kontrola całkowitego kosztu zakupu, a nie sama lokalizacja przesyłki. Mimo że konsumenci oczekują większej przejrzystości kosztów, nie oznacza to całkowitego odrzucenia samych regulacji.
Niechęć do opłat nie wyklucza zrozumienia dla zmian
Choć nowe przepisy celne spotkały się z dużym sceptycyzmem konsumentów badanie pokazuje, że Polacy dostrzegają argumenty stojące za ich wprowadzeniem. Najczęściej wskazywanym uzasadnieniem nowych regulacji jest ochrona konkurencyjności unijnych firm – ten argument przekonuje 42 proc. respondentów. Szczególnie często podzielają go osoby w wieku 65–69 lat (52 proc.), podczas gdy w najmłodszej grupie badanych (18–24 lata) odsetek ten wynosi 31 proc.
Drugim najczęściej wskazywanym powodem jest potrzeba ograniczenia nadmiernej produkcji odpadów (33 proc.). Argument ten częściej trafia do kobiet niż mężczyzn (40 proc. wobec 27 proc.) oraz do młodszych konsumentów. W grupie 18–24 lata wskazało go 40 proc. respondentów, a wśród osób w wieku 25–34 lata – 42 proc.
Wyniki pokazują, że konsumenci są w stanie zaakceptować część argumentów stojących za zmianami regulacyjnymi. Jednocześnie oczekują jasnej informacji o tym, jakie konsekwencje nowe przepisy oznaczają dla ich zakupów i kosztów zamówień.
Po 1 lipca wygrywa przewidywalność
Nowe regulacje oznaczają dla branży e-commerce konieczność jeszcze większej dbałości o przejrzystość komunikacji. Konsumenci oczekują jasnych informacji o kosztach, zasadach oraz ewentualnych dopłatach. W praktyce oznacza to, że przewagę konkurencyjną mogą dziś budować nie tylko cena czy szybkość dostawy, ale także transparentna komunikacja warunków zakupu oraz zapewnienie przewidywalnych kosztów dzięki odpowiednio zorganizowanym operacjom logistycznym.

O badaniu:
Badanie zostało zrealizowane przez K+ Research na zlecenie ID Logistics w kwietniu 2026 roku metodą CAWI na próbie 1039 Polaków, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy zamówili online do użytku prywatnego produkty spoza Unii Europejskiej.