Polski sektor leśno-drzewny wchodzi w fazę głębokiego kryzysu

Polski sektor leśno-drzewny wchodzi w fazę głębokiego kryzysu

Jeszcze kilka lat temu Polska była uznawana za europejskie mocarstwo przemysłu drzewnego i meblarskiego. Dziś cały sektor, odpowiadający za blisko 10 proc. produkcji przemysłowej kraju, znajduje się w najtrudniejszej sytuacji od wielu lat. Według najnowszych danych, zaprezentowanych podczas konferencji Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna, kryzys pogłębia się z miesiąca na miesiąc, a jego skutki wykraczają daleko poza samą branżę. Obejmują one bowiem konkurencyjność całej polskiej gospodarki, bilans handlowy państwa, finanse publiczne oraz bezpieczeństwo surowcowe kraju.

Podczas konferencji zorganizowanej 9 lipca w Warszawie zaprezentowano najnowsze dane na temat kondycji sektora leśno-drzewnego zebrane i opracowane przez B+R Studio oraz pilne postulaty organizacji branżowych zjednoczonych w Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna.

Dane pokazujące sytuację sektora zaprezentował Tomasz Wiktorski, Prezes B+R Studio. Koalicję reprezentowali: Jarosław Michniuk, Wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, Tomasz Katewicz, Prezes Stowarzyszenia Papierników Polskich, Jędrzej Kasprzak, Prezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce, Bartosz Bezubik, Wiceprezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce, Marek Szymczak, Ekspert Branżowy Stowarzyszenia Papierników Polskich.

Eksperci zwracają uwagę, że od stycznia 2024 roku sukcesywnie wdrażane zmiany w gospodarce leśnej prowadzą do ograniczania pozyskania drewna. Przekłada się to na utrzymywanie wysokich cen surowca mimo słabnącego popytu, osłabia konkurencyjność krajowych przedsiębiorstw i powoduje przejmowanie kolejnych segmentów rynku przez producentów spoza Europy, przede wszystkim z Azji. Tracimy bardzo ważny filar polskiej gospodarki i finansów państwa. Impasu nie da się przełamać bez pilnych działań rządu i polityków.

Sektor o strategicznym znaczeniu dla polskiej gospodarki

Znaczenie sektora leśno-drzewnego dla Polski jest ogromne. Według szacunków B+R Studio, wartość produkcji sprzedanej w 2025 roku wyniosła 203,1 mld zł, co odpowiada 9,9 proc. całej produkcji przemysłowej kraju. W sektorze działa ponad 81 tys. przedsiębiorstw, a zatrudnienie znajduje ponad 423 tys. osób. Branża należy jednocześnie do największych eksporterów w polskiej gospodarce.

Polska jest największym eksporterem mebli, okien i podłóg w Unii Europejskiej. To właśnie produkty bazujące na drewnie generują jeden z największych dodatnich bilansów handlowych polskiej gospodarki. Według analizy B+R Studio, sektor leśno-drzewny odpowiada za blisko 70 mld zł dodatniego salda w handlu zagranicznym. Oznacza to, że jest drugim – po przemyśle spożywczym – największym źródłem napływu środków do polskiej gospodarki.

Znaczenie branży widoczne jest również w finansach publicznych. W 2025 roku przedsiębiorstwa z sektora leśno-drzewnego (papier, wyroby z drewna, meble) odprowadziły ponad 1,1 mld zł podatku CIT, ponad 13,3 mld zł składek ZUS oraz około 1,75 mld zł podatków i opłat zasilających budżety samorządów.

Sukces budowany przez dziesięciolecia

Autorzy analizy podkreślają, że obecna pozycja Polski nie jest przypadkiem. To efekt kilkudziesięciu lat prowadzenia zrównoważonej gospodarki leśnej.Od zakończenia II wojny światowej powierzchnia lasów w Polsce zwiększyła się o ponad 2,8 mln hektarów, czyli o 43,6 proc. Obecnie lasy zajmują około 30 proc. powierzchni kraju.

Jednocześnie stale rosną zasoby drewna. Według danych za 2024 rok w polskich lasach znajduje się około 2,72 mld m³ drewna. Pozyskanie stanowi zaledwie około 1,5 proc. całkowitych zasobów drewna w polskich lasach. Właśnie taki model pozwolił jednocześnie zwiększać powierzchnię lasów, chronić przyrodę i budować jedną z najbardziej konkurencyjnych gałęzi polskiej gospodarki.

Punkt zwrotny po 2022 roku

Analiza wskazuje, że od 2022 roku sytuacja rynkowa uległa zasadniczej zmianie. Z jednej strony wzrosły koszty działalności, z drugiej pojawiły się ograniczenia dostępności surowca, które – zdaniem ekspertów – stopniowo osłabiają pozycję polskich producentów.

Najbardziej widocznym efektem tej sytuacji jest utrata konkurencyjności w segmencie produktów ekonomicznych. Coraz większą część tego rynku przejmują producenci z Azji, podczas gdy polskie firmy próbują konkurować w segmencie średnim i premium z przedsiębiorstwami Europy Zachodniej, gdzie presja konkurencyjna jest znacznie większa. Oznacza to jednoczesny spadek wolumenów produkcji, redukcję zatrudnienia oraz pogarszającą się rentowność przedsiębiorstw.

Rekordowy import z Chin

Jednym z najbardziej niepokojących zjawisk jest gwałtowny wzrost importu mebli z Chin. W latach 2018–2025 jego wartość wzrosła o 167 proc., osiągając rekordowy poziom ponad 1,1 mld euro. W tym samym czasie średnie ceny polskich mebli eksportowanych stały się wyższe od cen importowanych produktów z Chin.

Według autorów analizy jest to dowód, że Polska stopniowo traci możliwość konkurowania w najbardziej masowych segmentach rynku, które przejmują producenci azjatyccy.

Produkcja, zatrudnienie i rentowność spadają

Dane pokazują, że kryzys znajduje już odzwierciedlenie w wynikach całego sektora. Jeszcze w 2022 roku wartość produkcji leśnictwa oraz sektorów przetwarzających drewno wynosiła 238,5 mld zł. W 2025 roku spadła do 203,1 mld zł, natomiast prognoza B+R Studio na 2026 rok zakłada dalszy spadek do około 199,5 mld zł.

Pogarszająca się sytuacja sprawia, że przedsiębiorstwa ograniczają zatrudnienie. Od 2022 roku branża meblarska zlikwidowała około 29 tys. etatów, natomiast przemysł drzewny kolejne 16 tys. Łącznie oznacza to redukcję około 45 tys. miejsc pracy.

Pogarsza się także rentowność działalności.  2025 roku wyniosła ona jedynie 4,4 proc. w produkcji mebli oraz 3,6 proc. w produkcji wyrobów z drewna. Już w ubiegłym roku nierentownych było 89 dużych i średnich firm z branży drzewnej (32,5%), 107 meblarskich (27,2%) i 50 papierniczych (20,3%).

Drewno drożeje mimo słabnącego rynku

Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie niepokojąca jest relacja pomiędzy malejącym popytem a utrzymującymi się wysokimi cenami drewna. Średnia cena drewna w latach 2020–2025 wzrosła o ponad 32 proc., podczas gdy plan pozyskania drewna na 2026 rok został ponownie obniżony do około 37,2 mln m³. Wpływ na tę sytuację mają kolejne decyzje ograniczające gospodarkę leśną, w tym moratoria na pozyskanie drewna, tworzenie lasów społecznych, nowych rezerwatów, wyznaczanie starolasów czy wdrażanie programu Zielona Tarcza Wschód. Wprowadzane od stycznia 2024 roku zmiany ograniczają dostępność drewna, przekładają się na wzrost cen surowca i pogarszają konkurencyjność krajowego przemysłu.

Nie tylko problem branży, ale całej gospodarki

Skutki obecnych zmian wykraczają daleko poza sektor leśno-drzewny. Ograniczanie krajowej produkcji powoduje zwiększanie importu produktów z państw azjatyckich, pogarsza bilans płatniczy Polski oraz osłabia jedną z niewielu branż, które od lat generują znaczącą nadwyżkę w handlu zagranicznym.

Eksperci zwracają uwagę, że przenoszenie produkcji poza Polskę może oznaczać wzrost zależności od dostaw z krajów stosujących znacznie niższe standardy środowiskowe niż obowiązujące w Unii Europejskiej.

Jak podkreślają analitycy i przedstawiciele sektora drzewnego, skuteczna ochrona przyrody nie stoi w sprzeczności z odpowiedzialną gospodarką leśną i pozyskaniem drewna. Przeciwnie – silny i konkurencyjny sektor leśno-drzewny jest gwarantem zapewnienia środków finansowych niezbędnych do prowadzenia długofalowej ochrony lasów.

Drewno jest strategicznym, odnawialnym surowcem wspierającym rozwój gospodarki niskoemisyjnej, a trwała ochrona lasów wymaga jednoczesnego utrzymania silnego sektora leśno-drzewnego oraz bezpieczeństwa surowcowego państwa. Polityka leśna powinna równoważyć cele środowiskowe, gospodarcze i społeczne.

Jak zauważają przedstawiciele sektora drzewnego, obecne działania Ministerstwa Klimatu i Środowiska coraz bardziej rozmijają się z wypracowaną w Polce przez dziesięciolecia zrównoważoną polityką leśną, uznawaną na świecie za wzorcową.

– Jeżeli obecny kierunek polityki wobec gospodarki leśnej będzie kontynuowany, będziemy świadkami – w szybszym niż nam się wydaje tempie – spektakularnego załamania polskiego przemysłu drzewnego – ostrzegł Jarosław Michniuk, Wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. Jak podkreślał, konsekwencje ograniczania podaży drewna nie kończą się na samych przedsiębiorstwach. Dotykają całych lokalnych społeczności, dla których zakłady drzewne i meblarskie są często największymi pracodawcami oraz ważnymi partnerami życia społecznego.

Branża przedstawia pięć pilnych postulatów

W ocenie przedstawicieli Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna obecna sytuacja wymaga natychmiastowych działań ze strony administracji publicznej. Jak podkreślono podczas konferencji, dyskusja nie dotyczy wyłącznie polityki leśnej, lecz przyszłości jednego z najważniejszych sektorów polskiej gospodarki, bezpieczeństwa surowcowego kraju oraz dziesiątek tysięcy miejsc pracy.

W związku z pogłębiającym się kryzysem Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna skierowała do Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów oraz członków rządu pięć kluczowych postulatów.

Pierwszym z nich jest wstrzymanie kolejnych decyzji ograniczających dostępność drewna do czasu przedstawienia pełnej analizy ich skutków gospodarczych, społecznych i środowiskowych.

Drugim postulatem jest zapewnienie stabilnej podaży drewna dla krajowej gospodarki. Według przedstawicieli sektora oznacza to konieczność uzupełnienia podaży drewna jeszcze w drugim półroczu 2026 roku o około 2 mln m³, a także ustalenie planu pozyskania na 2027 rok na poziomie co najmniej 41 mln m³, co – zdaniem branży – pozwoli ograniczyć dalszy wzrost cen surowca i poprawić konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.

Koalicja apeluje również o opublikowanie pełnej analizy skutków gospodarczych i społecznych dotychczasowych decyzji ograniczających podaż drewna, wskazując, że tak istotne zmiany powinny być poprzedzone rzetelną oceną ich wpływu na gospodarkę i rynek pracy.

Czwarty postulat dotyczy rozpoczęcia rzeczywistych konsultacji z przemysłem, środowiskiem naukowym, Lasami Państwowymi oraz samorządami jeszcze przed podejmowaniem kolejnych decyzji dotyczących gospodarki leśnej.

Ostatnim z przedstawionych postulatów jest stworzenie mechanizmu kompensacji niedoborów surowca, w tym umożliwienie wsparcia importu drewna spełniającego wymagania prawne, środowiskowe i jakościowe, jeśli państwo nie będzie w stanie utrzymać krajowej podaży na poziomie co najmniej 41 mln m³ rocznie.

– Podstawowym pytaniem jest to, czy państwo ma plan dla strategicznego surowca, krajowego przemysłu drzewnego i miejsc pracy. Bez stabilnej podaży drewna nie będzie silnego polskiego przemysłu drzewnego. Bez silnego przemysłu nie będzie bezpiecznej gospodarki – podsumowuje Tomasz Katewicz, Prezes Stowarzyszenia Papierników Polskich. – Najpierw rzetelne analizy. Potem decyzje – apeluje.

Poleć ten artykuł:

Polecamy